dziś mam hotline z kantorami
yeny albo po kiepskim kursie albo nie ma wystarczającej ilości w kantorze
za gapowe się płaci...
dziś mam hotline z kantorami
yeny albo po kiepskim kursie albo nie ma wystarczającej ilości w kantorze
za gapowe się płaci...
ktoś jednak będzie raczej musiał nadzorować moje pakowanie, bo jak tak patrzę na swoją listę to będę mogła przebierać się dwa razy dziennie i się żaden outfit nie powtórzy xD
pozostało 17 dni!!!
ciekawe o czym nie pomyślałam i czego jeszcze nie przygotowałam. O czym zapomniałam.
garderoba poleci całkiem odświeżona ;-)
a mój tajny projekt jest prawie na wykończeniu ^^
53 dni 14 godzin 55 minut i będziemy startować samolotem do Moskwy a potem do Tokio
Ponieważ straciłam nadzieję, że w najbliższym czasie chłopcy pofatygują się do Europy. Postanowiłam że choćby się paliło, waliło w 2016 na pewno zobaczę 2PM na żywo!!!
Choćbym miała tylko na weekend lecieć do Seulu czy Tokio. Pieniądze nie ważne, oni są ważni ♥
W 2015 niestety zaczyna brakować mi wolnych dni xD
Niby wydawało mi się, że już wszystkie atrakcje zaplanowane. Ale nie ciągle pojawia się coś nowego i ciekawego. A dni nijak nie chcą się rozciągnąć do 36 godzin ;-)
Strona aeroflotu mnie oszukała i narobiła nadzei, którą pan na lotnisku rozwiał sprawdzając że w bilecie mam tylko 1 x 23kg a następna sztuka 50 EUR. Ale tak to jest jak się kupuje w taryfie super cheap. Przynajmniej dadzą lunch i śniadanie.
Będę więc musiała minimalizować ilość bagażu ;-) ;-) ;-)
Wyciągnęłam rodziców na wycieczkę na lotnisko celem sprawdzenia rezerwacji oraz ustalenia limitów bagażu.
Odbyliśmy się, bo okienko miało przerwę ponad dwugodzinną...
Koszt wycieczki 8zł za parking, a ja muszę wybrać się ponownie. Niby jest punkt w centrum, ale otwarty do 16 :-/
w moim podróżowaniu (i planach turystycznych) największy problem to nie pieniądze, a za mało dni urlopu ;-)
z Japonii wracamy 06.04.2015, dokładnie dzień później rusza japońska trasa 2PM
jeszcze tylko niech ogłoszą, że europejski koncert odbędzie się gdy ja będę w Japonii...
zaczynam tracić nadzieję, że ich kiedykolwiek na żywo zobaczę :/
Rach ciach i noclegi (bo trudno nazwać nasze interesujące wybory sypialniane hotelami) zarezerwowane, czyli mamy gdzie spać.
Przyszły też już kupony na JRPassy, więc będzie jak się poruszać.
Pozostało do załatwienia ubezpieczenie i oszczędzenie jak największego kieszonkowego na wydatki (i nadbagaż).
Do wyjazdu 71 i pół dnia!
Czas zacząć myśleć nad garderobą i stylizacjami xD
chyba czas zacząć tworzyć listę rzeczy do spakowania
a hotele wciąż nie zarezerwowane... ups xD
ale i tak się wszystko uda ^^
jeszcze nie poleciałam do Japonii wiosną 2015 a już są plany na następną jesienią 2016 i to z mamą (tata stwierdził, że nie jedzie bo tam nie ma jego kanapy i kanapek ;-) ).
Dużo planów, mało czasu.
Oj będzie się działo w Japonii.
Robocze hasło wyjazdu "Girls just wanna have fun" i ja zamierzam się dobrze bawić.
Czas poskładać skrawki w konkretny plan ;-)
to w międzyczasie lecimy z Michałem i Anią na weekend do Kopenhagi
oj zapomniało mi się o tym blogu troszkę, ale pewnie uaktywnię się gdy na porządnie zabiorę się za przygotowania wyjazdu
pół roku niecałe :D
Pomysł na zrobienie tauażu przewija się już od dłuższego czasu. Z mniejszą lub większą intensywnością ciągle jest i nie mija. W ciągu lat (bo od lat chcę) zmieniają się tylko pomysły na to co bym chciała. I chyba wreszcie wymyśliłam to co w końcu znajdzie się na moim lewym nadgarstku.
Pierwotny plan zakładał, że tatuaż zrobię sobie w 2015 roku z okazji "hucznego" świętowania 30 urodzin.
Ale coś tak czuję, że może to nastąpić jednak nieco wcześniej. Bo od jakiegoś czasu intensywnie mni nosi w stronę studia tatuażu ;-)
Bo jednocześnie chciałabym podczas wyjazdu do Japonii zobaczyć jak najwięcej, zwiedzić wszystko a lista wymyślonych atrakcji pęka w szwach.
Z drugiej strony chciałabym abyśmy mogły się po prostu poszwędać uliczkami tu i tam, popatrzeć na ludzi a nie na turystów.
Po za tym nigdy jeszcze nie byłam w Jaonii ze sztywnym planem dzień po dniu i chyba nadal chcę podtrzymać tą tradycję ;-)
Dobrze, że jest jeszcze trochę czasu na ogarnięcie tematu.
Dawno nie chciałam czegoś tak bardzo jak zobaczyć koncert 2PM na żywo.
Jednak tracę powoli nadzieję na europejski koncert. Europa to biała plama na globusie w JYPEnt.
Wiem, wiem jeszcze nie cała trasa ogłoszona. Ale jakoś tak nie chcę się łudzić. Znowu będzie Azja i Stany.
Aczkolwiek Plan B na wypadek jakby jednak zahaczyli o stary, piękny kontynent jest opracowany (i nie zagraża wyjazdowi do JP) ;-)
No to pierwsze wieści są - trasa 2PM została oficjalnie potwierdzona.
We wrześniu chłopcy wydają nowy album, a w październiku zaczyna się ich World Tour dwoma koncertami w Seulu.
Wciąż nie wiadomo co dalej i co kryje się pod hasłem "world" (Azja czy może coś więcej).
Muszę cierpliwie czekać na bardziej konkretne informacje.
za 44 dni lecimy rodzinnie nurkować i leniuchować na słoneczną Gran Canarię
za 223 dni lecimy z Bisią szaleć i oglądać sakurki do Japonii
a po drodze...
✴ wciąż czekam i marzę o koncercie 2PM w Europie
✴ próbuję przekonać rodziców, że początek lutego to dobry termin na narty we Włoszech
✴ wczoraj padł pomysł spędzenia urodzin Ewy w połowie drogi, w Berlinie
✴ ewentualnie moglibyśmy się wybrać do niej do Kopenhagi
✴ a co z poświątecznym tradycyjnym wypadem na narty w Polskę
✴ do Lille bym się chciała wybrać poznać wreszcie Nan osobiście
✴ i Bóg raczy wiedzieć co się jeszcze wydarzy i do łba wpadnie ;-)
no cóż... już tak mam, że uwielbiam podróżować. Szkoda, że nie mam za co spełniać swoich wszystkich wojażowych zachciewajek...
Nie wiem co się dzieje, ale jakiś się zrobił boom na k-koncerty nie tylko w Europie, ale w pięknym kraju nad Wisłą.
Dwa zespoły podobno przyjeżdżają do Warszawy i to już niedługo bo chyba we wrześniu -> VIXX i Led Apple. Miał być jeszcze koncert MBlaq, ale ich trasa została odwołana.
Niestety nie lubię tych zespołów aż tak by iść na ich koncerty i płacić minimum 270 zł za bilet.
Zwłaszcza, że mam nadzieję że plotki o trasie koncertowej 2PM się potwierdzą i w haśle "world tour" zawiera się też Europa. I jeśli będzie koncert/koncerty to ja na pewno będę.
Już postanowiłam.
Koniec i kropka ;-)
Czy chciałabym aby koncert 2PM odbył się w Warszawie lub Polsce?
i tak i nie
Z jednej strony pewnie, że tak. Mniejsze koszty na przejazdy = więcej kasy na bilet i goodsy.
Z drugiej strony obawiam się, że Polska jest za mała i koncert też nie byłby wielki, pewnie w klubie. Nie widzę takiego koncertu w Polsce w ErgoArenie czy czymś podobnym. A według Egle (fanka z Litwy) 2PM jest zespołem widowiskowym (jeśli tak mogę to określić). Czyli chyba najlepiej odpowiadałaby duża hala, mnóstwo świateł i rozbudowana scena z wybiegami (jak BigBangi w Lądku). Najbardziej bym chyba chciała (jak zwykle) Londyn, Berlin lub Paryż, znaczy wszystko gdzie w miarę bezproblemowo można dolecieć tanimi liniami.
A na razie i tak pozostaje mi modlić się i mieć nadzieję by w ogóle do Europy na koncert moi chłopcy przylecieli i tak bym mogła pójść (choć znając mnie i tak zrobię wszystko by ich zobaczyć).
"First of all, 2PM is coming back in September... (...) After the album is out, we'll be having our first world tour at the end of the year. We will also have concerts in America. I think we'll continuously be active overseas in 3 months, October, November, and December."Błagam, niech w pojęciu "world" zawiera się Europa. BŁAGAM!
Oglądałam z Krecikiem koncert Arashi na DVD i tak się zastanawiałam... czy ja ich jeszcze kiedyś na żywo zobaczę...
Bo marzenia są najważniejsze. Theme ligneous by pure-essence.net. Bloggerized by Chica Blogger.