dostałam dziś maila od kolegi Michała z pracy, który też jedzie w tym roku do Japonii z pytaniem dlaczego jadę z yenami. Że przecież powszechne (podobno) jest wypłacanie z bankomatów.
I powiem szczerze nie wiedziałam co mu odpisać
no bo właściwie dlaczego jadę z gotówką?
czy to już stres?
Posted in Kioto, Kobe, kryptonim marzenia, Nara, Osaka, Tokio, 日本 on 20:13 by A.
czasami mam wrażenie, że źle się zabieram do całej mojej wyprawy do Japonii.
Wyjeżdżam za trzy tygodnie a nie mam konkretnego planu co chcę zobaczyć. Krecik jedzie za ponad pół roku a już intensywnie planuje zwiedzanie. Wyszukuje atrakcje.
To nie tak, że zamierzam siedzieć w hotelu i nic nie robić. Ale chyba bardziej na żywioł idę.
ale czy to słuszne działanie?
dodatkowo też chyba źle rozplanowałam i będę miała mało czasu w Tokio. Wygląda na to, że głównie spędzę czas pod stadionem olimpijskim. Dodatkowo poniedziałek jest świętem, więc część rzeczy może być zamknięta.
Wyjeżdżam za trzy tygodnie a nie mam konkretnego planu co chcę zobaczyć. Krecik jedzie za ponad pół roku a już intensywnie planuje zwiedzanie. Wyszukuje atrakcje.
To nie tak, że zamierzam siedzieć w hotelu i nic nie robić. Ale chyba bardziej na żywioł idę.
ale czy to słuszne działanie?
dodatkowo też chyba źle rozplanowałam i będę miała mało czasu w Tokio. Wygląda na to, że głównie spędzę czas pod stadionem olimpijskim. Dodatkowo poniedziałek jest świętem, więc część rzeczy może być zamknięta.
stąd odwrotu nie ma już
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia on 00:19 by A.
dłuższe zwlekanie i przemyślenia nic by mi nie pomogły a tylko zaszkodziły
więc wysłałam request do Amandy, pięniążki na paypalu czekają.
niestety tak jak patrzyłam to chyba z moim budżetem tegorocznym będę musiała poczekać aż zostaną ujawnione miejscówki i ludzie za mniejsze pieniądze będą gorsze miejsca sprzedawać. Ale nie tracę nadziei, że coś specjalnie dla mnie się trafi i będzie to niezłe miejsce (nie liczę na swoje szczęście by trafić coś podobnego jak dwa lata temu. takie cuda się nie zdarzają).
a teraz kobieto zacznij się cieszyć.
Zobaczysz znowu Juna na żywo ^^
więc wysłałam request do Amandy, pięniążki na paypalu czekają.
niestety tak jak patrzyłam to chyba z moim budżetem tegorocznym będę musiała poczekać aż zostaną ujawnione miejscówki i ludzie za mniejsze pieniądze będą gorsze miejsca sprzedawać. Ale nie tracę nadziei, że coś specjalnie dla mnie się trafi i będzie to niezłe miejsce (nie liczę na swoje szczęście by trafić coś podobnego jak dwa lata temu. takie cuda się nie zdarzają).
a teraz kobieto zacznij się cieszyć.
Zobaczysz znowu Juna na żywo ^^
Arashi style
Posted in Arashi on 20:46 by A.
oglądam koncert Arashi, zaczęła się "Face Down" a ja myślałam że to moja komórka ;-)
a może jednak...
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia on 19:09 by A.
jak wychodzę z jednych dołujących rozmyślań to wpadam w następne
dwa lata temu było zdecydowanie łatwiej, Arashi byli dla mnie najważniejszym zespołem i wtedy zrobiłabym naprawdę wszystko by ich zobaczyć.
A dziś naszła mnie refleksja czy to jest warte TAKICH pieniędzy.
by mieć pewność i mieć nadzieję, że a nuż trafi się dobre miejsce musiałabym zapłacić niewiele mniej niż 2 lata temu. Niestety nieco przekracza założony fundusz biletowy. Za wiadomo, że marne miejsce niewiele mniej.
ale nie jest też tak, że mnie nie stać.
nie wiem co robić
ustawiałam wyjazd znowu pod kontem koncertu, a teraz mam wątpliwości...
dwa lata temu było zdecydowanie łatwiej, Arashi byli dla mnie najważniejszym zespołem i wtedy zrobiłabym naprawdę wszystko by ich zobaczyć.
A dziś naszła mnie refleksja czy to jest warte TAKICH pieniędzy.
by mieć pewność i mieć nadzieję, że a nuż trafi się dobre miejsce musiałabym zapłacić niewiele mniej niż 2 lata temu. Niestety nieco przekracza założony fundusz biletowy. Za wiadomo, że marne miejsce niewiele mniej.
ale nie jest też tak, że mnie nie stać.
nie wiem co robić
ustawiałam wyjazd znowu pod kontem koncertu, a teraz mam wątpliwości...
robótki ręczne - odcinek 1
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, uchiwa on 20:35 by A.w chwili obecnej to puste płótno, które trzeba zapełnić przed koncertem/koncertami.
O ile poprzednim razem miałam piękne hasełko na uchiwę wymyślone, tak tym razem nie mam zupełnie pomysłu.
a czas ucieka
zapamietać
Posted in praca on 22:48 by A.
nie należy ustawiać jako dźwięku budzika tej samej piosenki, która jest dzwonkiem telefonu.
jak mi dziś budzik zadzwonił to byłam pewna, że zaspałam i dzwoni do mnie Kasia z pytaniem czemu mnie jeszcze w pracy nie ma xD
jak mi dziś budzik zadzwonił to byłam pewna, że zaspałam i dzwoni do mnie Kasia z pytaniem czemu mnie jeszcze w pracy nie ma xD
no to najważniejsze chyba gotowe
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, 日本 on 21:59 by A.
Dwa ostatnie wielkie kroki wykonane, teraz zostały mniejsze i mniej ważne kroczki.
Dziś zdecydowałam się wymienić pieniądze. Kurs zaskakująco dobry, a czekanie na "a może będzie lepszy" może skończyć się kursem słabym. Mam tylko nadzieje, ze gwałtownie nie spadnie jeszcze bardziej, bo się w kostkę ugryze xP
Tylko jak tu się odzwyczaić od codziennego sprawdzania kursu yena o punkt 12 na stronie NBP.
W końcu zdecydowałam się, że jednak nie będę kupować JRPass. Z moich wstepnych wyliczeń wyszło, że mi się nie bardzo opłaca. Na ile moje obliczenia okazały się dobre tak naprawdę dowiem się po powrocie. Ale za to przynajmniej będę mogła sobie pojechać do Osaki jednym z najszybszych Shinkansenów NOZOMI ;-)
Zdecydowałam się też (choć bez 100% pewności), że szkoda moich nerwów i jednak na koncert pójdę 22.09. Tak na spokojnie.
Ale czym byłoby życie bez odrobiny szaleństwa i głupich pomysłów. Wymyśliłam sobie, że 21.09. w miarę sił stanę sobie pod stadionem z elegancką karteczką "Właśnie przeleciałam X tys kilometrów by zobaczyć Arashi. Help me! Potrzebuję 1 bilet". Może znajdzie się dobra dusza, która odsprzeda bilet w face value albo troszkę ponad (ale niewiele).
Jak się uda to super, jak się nie uda to trudno. Ale przynajmniej spróbuje, no i może być śmiesznie ;-D
Po za tym co do cen biletów, to się troszkę uspokoiło. Ceny opadły do poziomu sprzed dwóch lat (i z zeszłego roku jak pisała mi Amanda). Wciaż szalenie wysokie, ale cóż...
powróciła mi 100% wiara, że znowu ich zobaczę ^^
Roger Waters The Wall
Posted in koncertowo, kryptonim marzenia on 23:58 by A.
Dwa lata temu w Łodzi, w tym roku w Warszawie.
Za każdym razem "The Wall" (czy to płyta, film czy show) wzbudza we mnie niezmienny zachwyt i wiele emocji.
Za każdym razem "The Wall" (czy to płyta, film czy show) wzbudza we mnie niezmienny zachwyt i wiele emocji.
perfekcja w każdym calu
zbieg okoliczności?!?
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia on 23:53 by A.
tak się jakoś składa, że za każdym razem jak Roger Waters przyjeżdża do Polski ze swoim show "The Wall" ja jestem przed wyjazdem do Japonii i przed koncertem Arashi.
znowu w sprawie biletu
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, 日本 on 23:06 by A.
Amanda wróciła już z wakacji w domu, a ja wciąż nie podjęłam decyzji. I powinnam podjąć ją jakoś na dniach.
Tylko wciąż nie mogę się zdecydować.
Najchętniej poszłabym na ten koncert 21.09., ale to dzień mojego przylotu i boję się, że jeśli samolot (tfu, tfu) się spóźni to bilet pójdzie się bujać. I tego bym sobie nie darowała.
Gdyby mi się udało 21.09. to wtedy mogłabym 22.09. ponownie przyjść pod stadion i powspominać ;-)
ryzykować czy nie ryzykować
Tylko wciąż nie mogę się zdecydować.
Najchętniej poszłabym na ten koncert 21.09., ale to dzień mojego przylotu i boję się, że jeśli samolot (tfu, tfu) się spóźni to bilet pójdzie się bujać. I tego bym sobie nie darowała.
Gdyby mi się udało 21.09. to wtedy mogłabym 22.09. ponownie przyjść pod stadion i powspominać ;-)
ryzykować czy nie ryzykować
znowu się wyrobiłyśmy z pracą jeszcze wcześniej niż zwykle ;-)
Posted in praca on 22:27 by A.
za dużo pracy - źle
za mało pracy - źle
no nikt mi nie dogodzi xD
jest 21. a my wszystko mamy zrobione, zostały mi drobiazgi do wykończenia (raptem kilka godzin mi to zajmie), więc najbliższe 10 dni w pracy będzie wyglądać tak:
za mało pracy - źle
no nikt mi nie dogodzi xD
jest 21. a my wszystko mamy zrobione, zostały mi drobiazgi do wykończenia (raptem kilka godzin mi to zajmie), więc najbliższe 10 dni w pracy będzie wyglądać tak:
w sprawie biletu
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia on 20:52 by A.
no to mam dwa tygodnie żeby podjąć ostateczną decyzję czy na koncert Arashi iść 21 czy 22 września
i czy w ogóle iść... bo ceny są z kosmosu, wyższe niż dwa lata a nawet rok temu. Co nawet przy niższym kursie yena staje się kwotą astronomiczną (nawet dla mnie). Może się nawet zdarzyć, że nie do przeskoczenia...
no ale próbować będę mimo wszystko, bo zdarzają się i w normalnej cenie.
Pytanie czy Amandzie uda się taki dla mnie upolować
ehhh
tylko jak znam siebie, tak się napaliłam na ten koncert, że rezygnacja z niego będzie bardzo ciężka, bardzo...
i czy w ogóle iść... bo ceny są z kosmosu, wyższe niż dwa lata a nawet rok temu. Co nawet przy niższym kursie yena staje się kwotą astronomiczną (nawet dla mnie). Może się nawet zdarzyć, że nie do przeskoczenia...
no ale próbować będę mimo wszystko, bo zdarzają się i w normalnej cenie.
Pytanie czy Amandzie uda się taki dla mnie upolować
ehhh
tylko jak znam siebie, tak się napaliłam na ten koncert, że rezygnacja z niego będzie bardzo ciężka, bardzo...
chyba się muszę przyznać...
Posted in Kioto, Kobe, kryptonim marzenia, Nara, Osaka, Tokio, 日本 on 23:46 by A.
chyba zaczynam się denerwować...
nigdy nigdzie sama nie byłam przez taki czas
nigdy nigdzie sama nie byłam przez taki czas
dialogi przeróżne
Posted in Mamusia, 日本 on 23:23 by A.
Moja [M]ama relacjonuje mi swoją rozmowę z moją [B]yłą Szefową, która pytała o moją podróż.
[BS]: Agata jedzie do Japonii?
[M]: Tak, jedzie.
[BS]: A będzie mieszkać w tym samym miejscu?
[M]: W Tokio tak. A potem jedzie do Osaki i Kioto.
[BS]: (opad szczęki) Sama jedzie?
[M]: No sama...
[BS]: (opad szczęki na podłogę)
Swoją drogą ciekawe skąd to nagłe zainteresowanie i w ogóle wiedza, że się w tym roku wybieram.
[BS]: Agata jedzie do Japonii?
[M]: Tak, jedzie.
[BS]: A będzie mieszkać w tym samym miejscu?
[M]: W Tokio tak. A potem jedzie do Osaki i Kioto.
[BS]: (opad szczęki) Sama jedzie?
[M]: No sama...
[BS]: (opad szczęki na podłogę)
Swoją drogą ciekawe skąd to nagłe zainteresowanie i w ogóle wiedza, że się w tym roku wybieram.
taka lista na szybko co zobaczyć bym chciała
Posted in Kioto, Kobe, kryptonim marzenia, Nara, Osaka, Tokio, 日本 on 00:17 by A.
Tokio
-> Shin-Okubo i Koreatown
-> Skytree
-> Ginza
-> wleźć na Tokyo Tower
Osaka
-> Osaka Castle
-> Akwarium
-> Dotombori by night
-> muzeum chińskich zupek ;-)
Nara
-> jelonki
Kobe
-> ślady po trzęsieniu ziemi z 1995 (nabrzeże)
-> muzeum sake
Kioto
-> wielkie polowanie na Gejsze i spacer po Gion
-> milion i jedna świątynka
-> Shin-Okubo i Koreatown
-> Skytree
-> Ginza
-> wleźć na Tokyo Tower
Osaka
-> Osaka Castle
-> Akwarium
-> Dotombori by night
-> muzeum chińskich zupek ;-)
Nara
-> jelonki
Kobe
-> ślady po trzęsieniu ziemi z 1995 (nabrzeże)
-> muzeum sake
Kioto
-> wielkie polowanie na Gejsze i spacer po Gion
-> milion i jedna świątynka
2PM in Frankfurt
Posted in 2PM, koncertowo, kryptonim marzenia on 23:19 by A.
Wciąż mam wątpliwości, ale chyba zeszły na dalszy nieco plan. I tak wszyscy wiedzą, że jestem wariatka i miewam głupie pomysły i że pojadę xD
Muszę przyznać, że wielki wpływ miało parę życzeń urodzinowych, które dostałam w tym roku :D
zwłaszcza te od Ally: "(...) żeby spontan życia był podstawą, objawiał się m.in. teatrem, koncertem a nawet wystawą (...)"
no a Matką Chrzestną wyprawy do Frankfurtu została Bisia, bo to przez cudowne opowiadanie, które dostałam od niej stwierdziłam że ja po prostu muszę ich zobaczyć na żywo choć przez chwilkę.
I choćby tylko ich występ miał się ograniczyć do zaśpiewania koreańskiego hymnu i "Arirang", to myślę że warto ;-)
o innych szalonych pomysłach w następnym odcinku ;-P
P.S. We can met in Frankfurt and I will do everything to do this ;-)
http://youtu.be/Usd34F_aNOM
Muszę przyznać, że wielki wpływ miało parę życzeń urodzinowych, które dostałam w tym roku :D
zwłaszcza te od Ally: "(...) żeby spontan życia był podstawą, objawiał się m.in. teatrem, koncertem a nawet wystawą (...)"
no a Matką Chrzestną wyprawy do Frankfurtu została Bisia, bo to przez cudowne opowiadanie, które dostałam od niej stwierdziłam że ja po prostu muszę ich zobaczyć na żywo choć przez chwilkę.
I choćby tylko ich występ miał się ograniczyć do zaśpiewania koreańskiego hymnu i "Arirang", to myślę że warto ;-)
o innych szalonych pomysłach w następnym odcinku ;-P
P.S. We can met in Frankfurt and I will do everything to do this ;-)
http://youtu.be/Usd34F_aNOM
What to do, what to do...
Posted in 2PM, koncertowo, kryptonim marzenia on 21:08 by A.
ja to sobie zawsze coś wymyślę xD
raz jestem pewna, że to dobry pomysł i że to zrobię.
a potem zaczynam się zastanawiać czy warto?
gdyby to był pełen koncert 2PM to nie miałabym żadnych wątpliwości, żadnych. A to będzie tylko gościnny występ na historycznym koncercie. Nawet nie wiadomo czy zaśpiewają coś swojego. Na razie niewiele w ogóle wiadomo.
ale zobaczyć ich na własne szaroniebieskie oczy... marzenie ^^
i niestety - miewam szalone pomysły xD
raz jestem pewna, że to dobry pomysł i że to zrobię.
a potem zaczynam się zastanawiać czy warto?
gdyby to był pełen koncert 2PM to nie miałabym żadnych wątpliwości, żadnych. A to będzie tylko gościnny występ na historycznym koncercie. Nawet nie wiadomo czy zaśpiewają coś swojego. Na razie niewiele w ogóle wiadomo.
ale zobaczyć ich na własne szaroniebieskie oczy... marzenie ^^
i niestety - miewam szalone pomysły xD
różne takie
Posted in kryptonim marzenia, 日本 on 19:28 by A.
Po wielu dniach, a właściwie głównie wieczorach intensywnych poszukiwań noclegów, przeglądania setek stron internetowych. Teraz gdy już wszystko (hotele) zarezerwowane, czuję się jakoś tak jakbym miała za dużo czasu xP
Z takich rzeczy, do których termin ma znaczenie to już tylko ewentualnie JRPass, żeby zdążył do mnie przyjść.
No jeszcze bilet na koncert, ale to też jeszcze nie teraz. Myślę, że akurat jak mi się lokatka skończy z końcem lipca to będzie dobry czas na kolejny kontakt z Amandą i przesłanie jej pieniędzy.
Ostatnia rzecz to wymiana pieniędzy. I tu mam dwa problemy:
- ile wziąć?
- kiedy wymienić? (teraz? a może później będzie lepszy kurs)
Z takich rzeczy, do których termin ma znaczenie to już tylko ewentualnie JRPass, żeby zdążył do mnie przyjść.
No jeszcze bilet na koncert, ale to też jeszcze nie teraz. Myślę, że akurat jak mi się lokatka skończy z końcem lipca to będzie dobry czas na kolejny kontakt z Amandą i przesłanie jej pieniędzy.
Ostatnia rzecz to wymiana pieniędzy. I tu mam dwa problemy:
- ile wziąć?
- kiedy wymienić? (teraz? a może później będzie lepszy kurs)
jeszcze tylko 2 miesiące i się widzimy
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, Tokio, 日本 on 00:48 by A.Mama i ja - znowu
Posted in Mamusia, rodzinka on 22:16 by A.
Ja mam manię zbieractwa, mama by za to wszystko wyrzuciła. Bywają między nami pewne tarcia ;-)
Sprzątamy mój pokój. Mama znajduje pudełeczko po BB Kremie, na opakowaniu chyba Brown Eyed Girls.
[M pokazuje pudełeczko i patrzy wymownie, żeby wyrzucić]: A to?
[A patrzy równie wymownie, by może jednak zostawić]
[M]: Ale to dziewczynki..
i pudełeczko wylądowało w śmietniku
po chwili
[M]: Wy nie lubicie dziewczynek
Sprzątamy mój pokój. Mama znajduje pudełeczko po BB Kremie, na opakowaniu chyba Brown Eyed Girls.
[M pokazuje pudełeczko i patrzy wymownie, żeby wyrzucić]: A to?
[A patrzy równie wymownie, by może jednak zostawić]
[M]: Ale to dziewczynki..
i pudełeczko wylądowało w śmietniku
po chwili
[M]: Wy nie lubicie dziewczynek
Mama i ja - część kolejna
Posted in 2PM, Mamusia, rodzinka on 00:56 by A.
rozmawiamy o organizacji mojego wyjazdu do Japonii i takie tam.
[A]: I wiesz? Jak się dobrze postaram to może uda mi się pojechać do Frankfurtu.
[M]: Wiem, że pojedziesz do Frankfurtu. Bo jesteś wariatka.
jak mama dobrze mnie zna ;D
[A]: I wiesz? Jak się dobrze postaram to może uda mi się pojechać do Frankfurtu.
[M]: Wiem, że pojedziesz do Frankfurtu. Bo jesteś wariatka.
jak mama dobrze mnie zna ;D
organizacja - punkt 2 i 3 odhaczony
Posted in Arashi, Kioto, kryptonim marzenia, 日本 on 00:51 by A.
zamknęłam oczy i kliknęłam rezerwuj.
Z małą wątpliwością, ale i Kioto już też zarezerwowane.
Wszystkie hotele już są. Mogę się spokojnie zająć transportem.
* bilet na samolot jest
* hotele sztuk 4 jest
* paszport jest
następnie trzeba zająć się transportem "JRpass or not JRPass, oto jest pytanie"
a jak skończy się lokata to trzeba zaaranżować bilet na "ARAFES"
a potem już tylko kwestia kieszonkowego ;-)
Z małą wątpliwością, ale i Kioto już też zarezerwowane.
Wszystkie hotele już są. Mogę się spokojnie zająć transportem.
* bilet na samolot jest
* hotele sztuk 4 jest
* paszport jest
następnie trzeba zająć się transportem "JRpass or not JRPass, oto jest pytanie"
a jak skończy się lokata to trzeba zaaranżować bilet na "ARAFES"
a potem już tylko kwestia kieszonkowego ;-)
w sprawie JRPass
Posted in kryptonim marzenia, 日本 on 22:59 by A.
Próbowałam sobie policzyć, skalkulować czy mi się w ogóle instytucja JRPass opłaca.
I wychodzi na to, że jest na granicy opłacalności a nawet nie opłaca.
Znaczy ciężko mi jest wyliczyć pojedyncze przejazdy po mieście, miastach. Bo nie umiem przewidzieć ile razy, gdzie i czym będę jechać. A może pójdę na piechotę.
Tylko, że to wygoda mieć jedną kartę i się nie przejmować biletami, rezerwacjami. Zresztą i tak potrzebować będę dodatkowej karty na "przejazdy poza JR line".
nie jestem przekonana
I wychodzi na to, że jest na granicy opłacalności a nawet nie opłaca.
Znaczy ciężko mi jest wyliczyć pojedyncze przejazdy po mieście, miastach. Bo nie umiem przewidzieć ile razy, gdzie i czym będę jechać. A może pójdę na piechotę.
Tylko, że to wygoda mieć jedną kartę i się nie przejmować biletami, rezerwacjami. Zresztą i tak potrzebować będę dodatkowej karty na "przejazdy poza JR line".
nie jestem przekonana
somebody stops me
Posted in 2PM on 23:23 by A.
tryby w mojej głowie już się kręcą xD
2PM wystąpią jako guest na koncercie we Frankfurcie 26.10.2013
2PM wystąpią jako guest na koncercie we Frankfurcie 26.10.2013
chyba malutki kamień spadł mi z serca
Posted in Kioto, kryptonim marzenia, Osaka, 日本 on 22:33 by A.
po wielu trudach i bojach w końcu się zdecydowałam i wybrałam nocleg w Osace.
I to nie jest hotel.
To będzie przygoda.
Private room w domu prywatnym. Właścicielka dodatkowo ma bar w okolicy ;-)
to czekam na potwierdzenie i zostaje już tylko Kioto, gdzie w sumie też czekam na jedną odpowiedź.
I to nie jest hotel.
To będzie przygoda.
Private room w domu prywatnym. Właścicielka dodatkowo ma bar w okolicy ;-)
to czekam na potwierdzenie i zostaje już tylko Kioto, gdzie w sumie też czekam na jedną odpowiedź.
ja chyba jednak pojadę do Ciechocinka
Posted in Kioto, kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 23:37 by A.
zaczynam mieć powoli dosyć przeglądania ofert noclegowych, wyszukiwania interesujących mnie pokoi i cen.
Tokio na szczęście potwierdzone zaklepane.
Narita potwierdzona zaklepana.
Osaka - wysłane zapytanie (pokój bez łazienki, ale robi fajne wrażenie i tani).
Próbuję przebrnąć przez Kioto.
a jeszcze czeka mnie doktorat z JRPass.
Bo kurcze opłaca mi się i nie opłaca zarazem (jest tak naprawdę na granicy opłacalności).
Na szczęście jak już ogarnę noclegi i pociągi, to najgorsze będzie za mną.
Ale do tego czasu o-s-z-a-l-e-j-ę!
kryzys...
Tokio na szczęście potwierdzone zaklepane.
Narita potwierdzona zaklepana.
Osaka - wysłane zapytanie (pokój bez łazienki, ale robi fajne wrażenie i tani).
Próbuję przebrnąć przez Kioto.
a jeszcze czeka mnie doktorat z JRPass.
Bo kurcze opłaca mi się i nie opłaca zarazem (jest tak naprawdę na granicy opłacalności).
Na szczęście jak już ogarnę noclegi i pociągi, to najgorsze będzie za mną.
Ale do tego czasu o-s-z-a-l-e-j-ę!
kryzys...
dialogi rodzinne ciąg dalszy
Posted in rodzinka on 23:40 by A.
Próbuję ogarnąć noclegi w Japonii (w bieżącej scence na tapecie Osaka) i nie oszaleć, a moja rodzina wraz ze mną. Przeglądam dziesiątki ofert, opisy pokoi i tak dalej. Szukam pokoju z łazienką, co jakiś czas upewniając się taty, że "with bath and toilet" to to o co mi chodzi i czego mi trzeba.
W którymś pokoju była kwestia czy to prysznic czy toaleta jest w pokoju
[ A ]: a co mam się myć w kiblu?
[ T ]: nie, lepiej sikać do wanny
(chwila minęła, wczytałam się dokładnie i wszystko stało się jasne)
[ A ]: i to by mi się podobało?
[ T z pełnym przekonaniem ]: to sikanie do wanny? taak
xD
W którymś pokoju była kwestia czy to prysznic czy toaleta jest w pokoju
[ A ]: a co mam się myć w kiblu?
[ T ]: nie, lepiej sikać do wanny
(chwila minęła, wczytałam się dokładnie i wszystko stało się jasne)
[ A ]: i to by mi się podobało?
[ T z pełnym przekonaniem ]: to sikanie do wanny? taak
xD
nocleg - Tokyo
Posted in kryptonim marzenia, Tokio, 日本 on 21:42 by A.
pierwsza rezerwacja wysłana, oby w interesującym mnie terminie był wolny pokoik dla mnie.
Pierwszy mój wybór to ten sam ryokan co dwa lata temu. Niezła okolica i przede wszystkim znana mi. Było miło i przyjemnie. No i nie ma "godziny policyjnej" ;-)
Pierwszy mój wybór to ten sam ryokan co dwa lata temu. Niezła okolica i przede wszystkim znana mi. Było miło i przyjemnie. No i nie ma "godziny policyjnej" ;-)
horoskop 14.07.
Posted in on 18:30 by A.Dzień ten być może zaowocuje dla Ciebie rozwiązaniem jakiegoś problemu. Może znajdziesz wyjście z trudnej sytuacji w której w jakiś sposób dotąd tkwiłeś.
hehe... bo chyba udało się wreszcie rozwiązać kwestie rozkładu dni i miast w misji Japan 2013
same problemy ;-)
Posted in Kioto, koncertowo, Osaka, Tokio, 日本 on 00:05 by A.
Organizacja wyjazdu teraz, a ta dwa lata temu nie ma żadnego porównania. Jakby nie patrzeć ogarniecie jednego miasta a trzech (właściwie to nawet 5 czy 6) nijak nie da się porównać. I jeszcze jak mi się ten jeden dzień pojawił do rozplanowania to już w ogóle wszystko rozchwiało.
Co sobie wymyślę to zaraz coś wyskakuje.
I tak na przykład wymyśliłam, że pojadę zobaczyć najpiękniejszy zamek - Himeji to się okazało, że jest w remoncie do 2015 i zamiast pięknie górować nad miastem jest przykryty wielkim namiotem (tu widać jak teraz wygląda: http://www.winknet.ne.jp ). Choć podobno i tak warto go zobaczyć.
Pogubiłam się już też w tym co gdzie zobaczyć. Co zobaczyć w Kioto, co zwiedzić w Osace. Pojechać do Himeji czy może jednak do Kobe.
oszaleję niedługo a czas nieubłaganie tyka i ucieka, a hotele się same nie zarezerwują.
Co sobie wymyślę to zaraz coś wyskakuje.
I tak na przykład wymyśliłam, że pojadę zobaczyć najpiękniejszy zamek - Himeji to się okazało, że jest w remoncie do 2015 i zamiast pięknie górować nad miastem jest przykryty wielkim namiotem (tu widać jak teraz wygląda: http://www.winknet.ne.jp ). Choć podobno i tak warto go zobaczyć.
Pogubiłam się już też w tym co gdzie zobaczyć. Co zobaczyć w Kioto, co zwiedzić w Osace. Pojechać do Himeji czy może jednak do Kobe.
oszaleję niedługo a czas nieubłaganie tyka i ucieka, a hotele się same nie zarezerwują.
tak trudno podjąć decyzję xD
Posted in Kioto, kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 21:12 by A.
tu naciągnęłam, tam rozciągnęłam i nagle zrobił mi się dodatkowy dzień w Japonii i nie wiem co mam z nim zrobić. Choć nie wiem co zrobić, tylko nie wiem gdzie. A muszę się w miarę szybko zdecydować, żeby mi wszystkich fajnych hoteli nie zarezerwowali.
gdybym wybrała Tokio...
ze względu na koncert (koncerty, bo może nie kupię dwóch biletów ale nikt nie zabroni mi posiedzieć pod stadionem xP) robi mi się mało czasu. Dwa dni i dwa wieczory raptem. A wiele miejsc do odwiedzenia, zobaczenia. Mogłabym też wybrać się do Chiby i spróbować zjeść u rodziców Aiby ;-)
gdybym wybrała Kioto...
akurat ekstra dzień wypadałby w sobotę, więc a nuż większa szansa na zobaczenie jakiejś Gejszy. A po za tym będzie to moja pierwsza wizyta w tym urokliwym miejscu i trzy dni mogą być nieco za krótkim czasem na zobaczenie wszystkiego.
gdybym wybrała Osakę...
mimo że spędzę tam najwięcej czasu, myślę że wciąż będzie go za mało. Mogłabym na spokojnie do Zamku Himeji pojechać albo gdzie mi się jeszcze spodoba. Po za tym w samej Osace na pewno mnóstwo do odwiedzenia.
co tu robić, co tu robić xD
gdybym wybrała Tokio...
ze względu na koncert (koncerty, bo może nie kupię dwóch biletów ale nikt nie zabroni mi posiedzieć pod stadionem xP) robi mi się mało czasu. Dwa dni i dwa wieczory raptem. A wiele miejsc do odwiedzenia, zobaczenia. Mogłabym też wybrać się do Chiby i spróbować zjeść u rodziców Aiby ;-)
gdybym wybrała Kioto...
akurat ekstra dzień wypadałby w sobotę, więc a nuż większa szansa na zobaczenie jakiejś Gejszy. A po za tym będzie to moja pierwsza wizyta w tym urokliwym miejscu i trzy dni mogą być nieco za krótkim czasem na zobaczenie wszystkiego.
gdybym wybrała Osakę...
mimo że spędzę tam najwięcej czasu, myślę że wciąż będzie go za mało. Mogłabym na spokojnie do Zamku Himeji pojechać albo gdzie mi się jeszcze spodoba. Po za tym w samej Osace na pewno mnóstwo do odwiedzenia.
co tu robić, co tu robić xD
no to już oficjalnie
Posted in Kioto, kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 23:14 by A.
urlop: 20.09.2013 - 06.10.2013
dialogi pracowe 3
Posted in praca on 22:40 by A.
Kasia czyta maila od klienta
Kasia: "Czy możemy to zrobić jutro?". Jakbyśmy nie wiadomo co mieli robić
Karola: Nie bądź taka łatwa
Kasia: Dzisiaj albo wcale xD
Kasia: "Czy możemy to zrobić jutro?". Jakbyśmy nie wiadomo co mieli robić
Karola: Nie bądź taka łatwa
Kasia: Dzisiaj albo wcale xD
OMG OMG OMG
Posted in kryptonim marzenia, Tokio, 日本 on 22:36 by A.
ja naprawdę lecę do Japonii!!!
podczas sprawdzania różnych możliwości lotu stwierdziłam, że a spróbuję kupić. Okazało się, że paszport nie jest do tego jednak potrzebny i po prostu kupiliśmy.
W tym roku lecę Lufthansą.
a ile było cyrków z wyborem miejsca. Mam nadzieję, że tata ma rację i nie będzie z kuchni śmierdzieć przypalonym żarciem a stewardesy nie będę tłuc się zbytnio talerzami ;P
najlepsze miejsca już były zajęte. I gdybym wcześniej spróbowała kupić a nie głupio czekała na paszport (skąd mi się wzięło, że potrzeba paszportu do biletu to nie wiem) to może były by miejsca takie jak chciałam.
No nie ważne.
Najważniejsze, że lecę!!!
teraz tylko zarezerwować noclegi (całe 14 nocy!), kupić JRPass lub inne bilety. No i zorganizować sobie atrakcje na ten cały czas.
p.s. oczywiście popłakałam się po kupieniu.
xD
Posted in 2PM, Arashi on 20:53 by A.You can’t buy happiness, but you can buy 2pm or Arashi stuff, and that’s pretty much the same thing.
pierwsze plany
Posted in Kioto, kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 22:44 by A.
Ledwie zaczęłam przygotowania a już mi mózg eksploduje
Mam już wstępnie rozplanowane dni i miasta (3 dni w Tokio, 3 dni w Kioto, 7 dni w Osace i dzień w Naricie).
Trzeba wybrać i zarezerwować hotele/ryokany w trzech a właściwie czterech miastach. Wstępnie już nawet kilka wybrałam. I teraz nie wiem czy może zaszaleć i wybrać futon, czy może trybem oszczędnościowym bardziej i wybrać normalny hotel. Tylko, że ja uwielbiam futon i strasznie tęsknie za zapachem tatami.
Muszę też zrobić doktorat z JRPass. Bo o ile przydaje się przy pociągach dalekosiężnych (a czekają mnie dwie długie podróże), to zupełnie nie mam pojęcia jak będzie działać w Osace i Kyoto. No i jest jeszcze moja planowana wycieczka do Kobe i Nary, a może i do zamku Himeji.
No i chyba zmieszczę się w zaplanowanym budżecie (chyba, że zaszaleję z pamiątkami xP)
Mam już wstępnie rozplanowane dni i miasta (3 dni w Tokio, 3 dni w Kioto, 7 dni w Osace i dzień w Naricie).
Trzeba wybrać i zarezerwować hotele/ryokany w trzech a właściwie czterech miastach. Wstępnie już nawet kilka wybrałam. I teraz nie wiem czy może zaszaleć i wybrać futon, czy może trybem oszczędnościowym bardziej i wybrać normalny hotel. Tylko, że ja uwielbiam futon i strasznie tęsknie za zapachem tatami.
Muszę też zrobić doktorat z JRPass. Bo o ile przydaje się przy pociągach dalekosiężnych (a czekają mnie dwie długie podróże), to zupełnie nie mam pojęcia jak będzie działać w Osace i Kyoto. No i jest jeszcze moja planowana wycieczka do Kobe i Nary, a może i do zamku Himeji.
No i chyba zmieszczę się w zaplanowanym budżecie (chyba, że zaszaleję z pamiątkami xP)
AraFes
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, Tokio, 日本 on 20:09 by A.i tym razem postaram się nie przegapić głosowania na piosenki ;-)
muszą dla mnie zaśpiewać moje ulubione
nadal chyba nie wierzę
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 22:42 by A.
to teraz czas intensywnych przygotowań i planów, już nie hipotetycznych ale tych realnych
czasem szczęście się do mnie uśmiecha
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, Tokio, 日本 on 14:43 by A.
swoją podróż do Japonii planowałam tak by 21 września być na miejscu (czyli wylot 20.09.).
właśnie odpisała mi Amanda... koncert Arashi ARAFES będzie na stadionie w Tokio w dniach 21-22.09., czyli wprost idealnie!!!
Czyli lecę 20.09. do Tokio, idę na koncert i taka naładowana pozytywną energią będę zwiedzać Japonię aż do mniej więcej 05.10.
wciąż nie wierzę
czy ja przypadkiem nie śnię??
właśnie odpisała mi Amanda... koncert Arashi ARAFES będzie na stadionie w Tokio w dniach 21-22.09., czyli wprost idealnie!!!
Czyli lecę 20.09. do Tokio, idę na koncert i taka naładowana pozytywną energią będę zwiedzać Japonię aż do mniej więcej 05.10.
wciąż nie wierzę
czy ja przypadkiem nie śnię??
zaczyna się dziać
Posted in Arashi, koncertowo, kryptonim marzenia, 日本 on 13:08 by A.
Amanda właśnie napisała!
I tak jak dwa lata temu z sercem na ramieniu będę czekać na ogłoszenie dokładnych dat i miejsc i zastanawiać czy mi się uda ich zobaczyć. Mimo że tym razem w grę wchodzą aż dwa miasta (ale niestety jeden weekend), boję się że akurat w czasie mojego pobytu będą nie tam gdzie trzeba albo akurat będzie przerwa.
nienawidzę mojego czarnowidztwa...
I tak jak dwa lata temu z sercem na ramieniu będę czekać na ogłoszenie dokładnych dat i miejsc i zastanawiać czy mi się uda ich zobaczyć. Mimo że tym razem w grę wchodzą aż dwa miasta (ale niestety jeden weekend), boję się że akurat w czasie mojego pobytu będą nie tam gdzie trzeba albo akurat będzie przerwa.
nienawidzę mojego czarnowidztwa...
ciekawe za ile można polecieć ;-)
Posted in kryptonim marzenia, Osaka, Tokio, 日本 on 22:46 by A.
nie wiem czy potrzebnie czy niepotrzebnie (po co się denerwować) sprawdzałam dziś sobie z ciekawości ceny biletów lotniczych. I szczęśliwie wyszło, że i do Osaki i do Tokio można polecieć za mniej więcej podobne pieniądze. I to nawet nieco niższe niż myślałam.
Oby za miesiąc były równie fajne promocje i ceny utrzymały się na podobnym poziomie.
Choć prawda jest taka, że i tak polecę (chyba, że cena skoczy do ponad 4000 to się wtedy może zastanowię)
Oby za miesiąc były równie fajne promocje i ceny utrzymały się na podobnym poziomie.
Choć prawda jest taka, że i tak polecę (chyba, że cena skoczy do ponad 4000 to się wtedy może zastanowię)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









