Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncertowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncertowo. Pokaż wszystkie posty

smutna i... szalona?

No i stało się, wojsko 2PM jest już tuż za rogiem.

Właśnie ogłoszono najnowszą japońską trasę 2PM, ostatnią w najbliższym czasie w komplecie. Czyli ostatnia szansa by ich tak naprawdę zobaczyć.

A ja o tym marzę, chcę zobaczyć moich chłopców na żywo

Termin w Tokio jest wręcz idealny. Trzy koncerty. Bilety lotnicze na pierwszy rzut oka mają bardzo atrakcyjną cenę.
Plus mam przecież odłożone pieniądze na koncie o wdzięcznej nazwie "koncert 2PM".

Tylko czy to nie skrajne szaleństwo by w roku dwukrotnie być w Japonii???

wiedziałam, kurwa wiedziałam

29.06. mam kontrolę w szpitalu (z okazji roku po operacji), więc kiedy przewrotny los zaplanował koncerty 2PM w Seulu (na które planowałam się wybrać)... 27-28.06.

generalnie FML...

p.s. ku pognębieniu sprawdziłam bilety lotnicze... błąd :-/

2PM

Dawno nie chciałam czegoś tak bardzo jak zobaczyć koncert 2PM na żywo.

Jednak tracę powoli nadzieję na europejski koncert. Europa to biała plama na globusie w JYPEnt.
Wiem, wiem jeszcze nie cała trasa ogłoszona. Ale jakoś tak nie chcę się łudzić. Znowu będzie Azja i Stany.

Aczkolwiek Plan B na wypadek jakby jednak zahaczyli o stary, piękny kontynent jest opracowany (i nie zagraża wyjazdowi do JP) ;-)

Potwierdzone

No to pierwsze wieści są - trasa 2PM została oficjalnie potwierdzona.
We wrześniu chłopcy wydają nowy album, a w październiku zaczyna się ich World Tour dwoma koncertami w Seulu.
Wciąż nie wiadomo co dalej i co kryje się pod hasłem "world" (Azja czy może coś więcej).

Muszę cierpliwie czekać na bardziej konkretne informacje.


edit:
na chwilę obecną World Tour w październiku obejmie Koreę i Tajlandię a w listopadzie Chiny. Coś coraz mniej widzę by się Europa na ten World Tour się załapała...

Koncertowo

Nie wiem co się dzieje, ale jakiś się zrobił boom na k-koncerty nie tylko w Europie, ale w pięknym kraju nad Wisłą.

Dwa zespoły podobno przyjeżdżają do Warszawy i to już niedługo bo chyba we wrześniu -> VIXX i Led Apple. Miał być jeszcze koncert MBlaq, ale ich trasa została odwołana.

Niestety nie lubię tych zespołów aż tak by iść na ich koncerty i płacić minimum 270 zł za bilet. 

Zwłaszcza, że mam nadzieję że plotki o trasie koncertowej 2PM się potwierdzą i w haśle "world tour" zawiera się też Europa. I jeśli będzie koncert/koncerty to ja na pewno będę. 
Już postanowiłam. 
Koniec i kropka ;-) 

Czy chciałabym aby koncert 2PM odbył się w Warszawie lub Polsce? 
i tak i nie 
Z jednej strony pewnie, że tak. Mniejsze koszty na przejazdy = więcej kasy na bilet i goodsy. 
Z drugiej strony obawiam się, że Polska jest za mała i koncert też nie byłby wielki, pewnie w klubie. Nie widzę takiego koncertu w Polsce w ErgoArenie czy czymś podobnym. A według Egle (fanka z Litwy) 2PM jest zespołem widowiskowym (jeśli tak mogę to określić). Czyli chyba najlepiej odpowiadałaby duża hala, mnóstwo świateł i rozbudowana scena z wybiegami (jak BigBangi w Lądku). Najbardziej bym chyba chciała (jak zwykle) Londyn, Berlin lub Paryż, znaczy wszystko gdzie w miarę bezproblemowo można dolecieć tanimi liniami.

A na razie i tak pozostaje mi modlić się i mieć nadzieję by w ogóle do Europy na koncert moi chłopcy przylecieli i tak bym mogła pójść (choć znając mnie i tak zrobię wszystko by ich zobaczyć).

bo ja kochliwa fanka jestem xP

Chwilowo moje serduszko fanowskie zabiło nieco mocniej w stronę Ameryki, ani bym się tego spodziewała ;-)


proszę, proszę, proszę niech tak będzie

"First of all, 2PM is coming back in September... (...) After the album is out, we'll be having our first world tour at the end of the year. We will also have concerts in America. I think we'll continuously be active overseas in 3 months, October, November, and December."
 Błagam, niech w pojęciu "world" zawiera się Europa. BŁAGAM!

i od razu mówię - nie ważne, gdzie byle w Europie a ja tam będę!

jeszcze w sprawie bileciku

Być może jestem już tak potwornie zmęczona (kolejny dzień chodzenia spać koło 2 i wstawania koło 7) albo może nie jestem już taką fanatyczką, ale po za wczorajszym pierwszym uderzeniem to tak naprawdę jakoś nie przeżywam negatywnie i dramatycznie tego mojego biletu na koncert. Miejsce jest jakie jest. W sumie najważniejsze, że tam będę. Będę słyszeć. Zobaczę przez lornetkę i na telebimie. No i po za tym to może być ciekawe przeżycie zobaczyć koncert tak z góry, te wszystkie światła i penlighty.
I tego będę się trzymać - cieszyć się, że znowu uda mi się pójść na koncert Arashi, gdzie na 160 000 biletów jest pewnie z milion chętnych.

Dostałam też info od Amandy, że mój bilet już jest w drodze do mojego hotelu. Teraz tylko muszę spróbować się z nią umówić i znowu spędzić miły wieczór na wspólnym fankowaniu xD


robótki ręczne - odcinek 6

efekt finalny (zdjęcia nie oddają uroku)



I think I am a little bit disappointed

Chyba cały czas miałam nadzieję i modliłam się by powtórzył się cud z miejscówką sprzed dwóch lat. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie czarnowidziała...
no więc cuda dwa razy się nie zdarzają a ja sobie wykrakałam...
moje siedzonko jest praktycznie na samym szczycie stadionu, daaaaleko od sceny (dobrze, że kupiłam sobie lornetkę. choć może lepiej było kupić lunetę).



może gdybym jednak skusiła się na opcję "najlepsze w mojej cenie" to bym coś bliżej i lepiej trafiła. Ale liczyłam na cud. Teraz to sobie mogę gdybać i tak nic nie zmienię, a tylko się mocniej zdenerwuję.

Plusy w tym wszystkim są malutkie trzy: siedzę tuż przy przejściu (miejsce nr 1), względnie na przeciwko sceny (tylko cholernie daleko) i będę miała niezły widok na plecy Arashów jak będą (o ile będą) występować wokół znicza olimpijskiego.
No i najważniejsze będę tam i znowu ich zobaczę.

ale chwilowo chce mi się płakać...

robótki ręczne - odcinek 5

literki wycięte, trzeba teraz poukładać i przykleić do uchiwy.
dodać jakieś ozdobniczki.



mam nadzieję, że wyjdzie ładnie

robótki ręczne - odcinek 4

zaczynam chyba powoli panikować czy zdążę, jakie kolory wybrać, jak ułożyć literki, czy nie są za małe



waiting

Po weekendzie powinn dostac wiadomosc od Amandy na temat miejscowki.

Ciekawe gdzie tym razem bede siedziec

tak coś czułam, że to byłoby za piękne


aczkolwiek wciąż tli się we mnie iskierka nadziei

robótki ręczne - odcinek 3

wszystko praktycznie gotowe, czas brać się do roboty


robótki ręczne - odcinek 2

Czasu to już właściwie w ogóle nie ma a ja wciąż mam czystą uchiwę. Zupełnie brak mi pomysłów na coś światłego i z polotem. Jedyne hasło, które wymyśliłam to "enjoy the storm" a po drugiej stronie klasycznie "porando".

I chyba nic więcej nie uda mi się domyśleć do wyjazdu, a jeszcze ucieka mi weekend przez nurkowanie.

co można wymyślić do Arashi ARAFES?

kochaj i szalej, nie myśl co dalej... jakoś się ułoży

będę mieć rozkminy i rozkminki aż do czasu kupienia biletu (na razie pojawiło się info "wkrótce", trzeba trzymać rękę na pulsie i zapolować) na występ gościnny 2PM we Frankfurcie.
Nie wiem co mam zrobić, bo jak zwykle czego nie zrobię będę zła na siebie. Każda decyzja jest zarazem zła i dobra.

i chyba jak zwykle skończy się "kochaj i szalej, nie myśl co dalej... jakoś się ułoży".

w końcu z Arashi w tym roku też nie tak różowo było z podjęciem decyzji. Ale w końcu stwierdziłam, że tyle oszczędzałam na koncert, że rezygnacja to jednak byłoby poddanie się a ja naprawdę chcę zobaczyć ich znowu. I znowu się udało. Cieszę się ogromnie.
A wydane pieniądze... cóż... wyparłam to z pamięci i nie chcę o tym myśleć. Uznałam, ze warto to warto :-)

teraz podobnie mam z tymi 2PMkami, no bo to zaraz po powrocie niemal, że to nie ich solowy koncert, że milion innych spraw. A z drugiej strony nadal jestem młoda, a domeną młodości są różne odcienie szaleństwa. A że mniej lub bardziej stać mnie, to czemu nie zaszaleć i nie zobaczyć ukochanych chłopców.
A jak później ogłoszą pełen koncert?
no to co, pojadę znowu xD

Super happy!!!

jest, jest, jest
bilecik na Arashi jest MOJ!!!
znowu ich zobacze

ticket.co.jp

zaraz zadzwonię do Amandy by ją obudzić, że jest na stronce bilecik dla mnie ;-)
i co mnie podkusiło, żeby podglądać

stąd odwrotu nie ma już

dłuższe zwlekanie i przemyślenia nic by mi nie pomogły a tylko zaszkodziły
więc wysłałam request do Amandy, pięniążki na paypalu czekają.
niestety tak jak patrzyłam to chyba z moim budżetem tegorocznym będę musiała poczekać aż zostaną ujawnione miejscówki i ludzie za mniejsze pieniądze będą gorsze miejsca sprzedawać. Ale nie tracę nadziei, że coś specjalnie dla mnie się trafi i będzie to niezłe miejsce (nie liczę na swoje szczęście by trafić coś podobnego jak dwa lata temu. takie cuda się nie zdarzają).

a teraz kobieto zacznij się cieszyć.
Zobaczysz znowu Juna na żywo ^^

Back to Home Back to Top Bo marzenia są najważniejsze. Theme ligneous by pure-essence.net. Bloggerized by Chica Blogger.