Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryptonim marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryptonim marzenia. Pokaż wszystkie posty

smutna i... szalona?

No i stało się, wojsko 2PM jest już tuż za rogiem.

Właśnie ogłoszono najnowszą japońską trasę 2PM, ostatnią w najbliższym czasie w komplecie. Czyli ostatnia szansa by ich tak naprawdę zobaczyć.

A ja o tym marzę, chcę zobaczyć moich chłopców na żywo

Termin w Tokio jest wręcz idealny. Trzy koncerty. Bilety lotnicze na pierwszy rzut oka mają bardzo atrakcyjną cenę.
Plus mam przecież odłożone pieniądze na koncie o wdzięcznej nazwie "koncert 2PM".

Tylko czy to nie skrajne szaleństwo by w roku dwukrotnie być w Japonii???

wiedziałam, kurwa wiedziałam

29.06. mam kontrolę w szpitalu (z okazji roku po operacji), więc kiedy przewrotny los zaplanował koncerty 2PM w Seulu (na które planowałam się wybrać)... 27-28.06.

generalnie FML...

p.s. ku pognębieniu sprawdziłam bilety lotnicze... błąd :-/

odliczanko

53 dni 14 godzin 55 minut i będziemy startować samolotem do Moskwy a potem do Tokio

2PM

Ponieważ straciłam nadzieję, że w najbliższym czasie chłopcy pofatygują się do Europy. Postanowiłam że choćby się paliło, waliło w 2016 na pewno zobaczę 2PM na żywo!!!
Choćbym miała tylko na weekend lecieć do Seulu czy Tokio. Pieniądze nie ważne, oni są ważni ♥

W 2015 niestety zaczyna brakować mi wolnych dni xD

z rzeczy mniej radosnych

z Japonii wracamy 06.04.2015, dokładnie dzień później rusza japońska trasa 2PM
jeszcze tylko niech ogłoszą, że europejski koncert odbędzie się gdy ja będę w Japonii...

zaczynam tracić nadzieję, że ich kiedykolwiek na żywo zobaczę :/

odliczamy

Rach ciach i noclegi (bo trudno nazwać nasze interesujące wybory sypialniane  hotelami) zarezerwowane, czyli mamy gdzie spać.
Przyszły też już kupony na JRPassy, więc będzie jak się poruszać.

Pozostało do załatwienia ubezpieczenie i oszczędzenie jak największego kieszonkowego na wydatki (i nadbagaż).

Do wyjazdu 71 i pół dnia!

Czas zacząć myśleć nad garderobą i stylizacjami xD

less than 3 months

chyba czas zacząć tworzyć listę rzeczy do spakowania

a hotele wciąż nie zarezerwowane... ups xD

ale i tak się wszystko uda ^^

i jak tu wszystko zaplanować

Bo jednocześnie chciałabym podczas wyjazdu do Japonii zobaczyć jak najwięcej, zwiedzić wszystko a lista wymyślonych atrakcji pęka w szwach.
Z drugiej strony chciałabym abyśmy mogły się po prostu poszwędać uliczkami tu i tam, popatrzeć na ludzi a nie na turystów.

Po za tym nigdy jeszcze nie byłam w Jaonii ze sztywnym planem dzień po dniu i chyba nadal chcę podtrzymać tą tradycję ;-)

Dobrze, że jest jeszcze trochę czasu na ogarnięcie tematu.

2PM

Dawno nie chciałam czegoś tak bardzo jak zobaczyć koncert 2PM na żywo.

Jednak tracę powoli nadzieję na europejski koncert. Europa to biała plama na globusie w JYPEnt.
Wiem, wiem jeszcze nie cała trasa ogłoszona. Ale jakoś tak nie chcę się łudzić. Znowu będzie Azja i Stany.

Aczkolwiek Plan B na wypadek jakby jednak zahaczyli o stary, piękny kontynent jest opracowany (i nie zagraża wyjazdowi do JP) ;-)

Potwierdzone

No to pierwsze wieści są - trasa 2PM została oficjalnie potwierdzona.
We wrześniu chłopcy wydają nowy album, a w październiku zaczyna się ich World Tour dwoma koncertami w Seulu.
Wciąż nie wiadomo co dalej i co kryje się pod hasłem "world" (Azja czy może coś więcej).

Muszę cierpliwie czekać na bardziej konkretne informacje.


edit:
na chwilę obecną World Tour w październiku obejmie Koreę i Tajlandię a w listopadzie Chiny. Coś coraz mniej widzę by się Europa na ten World Tour się załapała...

terminowo-wyjazdowo

za 44 dni lecimy rodzinnie nurkować i leniuchować na słoneczną Gran Canarię

za 223 dni lecimy z Bisią szaleć i oglądać sakurki do Japonii

a po drodze...
✴ wciąż czekam i marzę o koncercie 2PM w Europie
✴ próbuję przekonać rodziców, że początek lutego to dobry termin na narty we Włoszech
✴ wczoraj padł pomysł spędzenia urodzin Ewy w połowie drogi, w Berlinie
✴ ewentualnie moglibyśmy się wybrać do niej do Kopenhagi
✴ a co z poświątecznym tradycyjnym wypadem na narty w Polskę
✴ do Lille bym się chciała wybrać poznać wreszcie Nan osobiście
✴ i Bóg raczy wiedzieć co się jeszcze wydarzy i do łba wpadnie ;-)

no cóż... już tak mam, że uwielbiam podróżować. Szkoda, że nie mam za co spełniać swoich wszystkich wojażowych zachciewajek...

Japonio wracam do Ciebie!!!

 klamka zapadła... LECIMY!!!

bilety do Japonii na podróż numer trzy (dla Bisi nr dwa) zakupione ^^
i co ważne bardzo tanio, oznacza to że muszę się przekonać do moskiewskiego lotniska ;-)

YAY!!!

Koncertowo

Nie wiem co się dzieje, ale jakiś się zrobił boom na k-koncerty nie tylko w Europie, ale w pięknym kraju nad Wisłą.

Dwa zespoły podobno przyjeżdżają do Warszawy i to już niedługo bo chyba we wrześniu -> VIXX i Led Apple. Miał być jeszcze koncert MBlaq, ale ich trasa została odwołana.

Niestety nie lubię tych zespołów aż tak by iść na ich koncerty i płacić minimum 270 zł za bilet. 

Zwłaszcza, że mam nadzieję że plotki o trasie koncertowej 2PM się potwierdzą i w haśle "world tour" zawiera się też Europa. I jeśli będzie koncert/koncerty to ja na pewno będę. 
Już postanowiłam. 
Koniec i kropka ;-) 

Czy chciałabym aby koncert 2PM odbył się w Warszawie lub Polsce? 
i tak i nie 
Z jednej strony pewnie, że tak. Mniejsze koszty na przejazdy = więcej kasy na bilet i goodsy. 
Z drugiej strony obawiam się, że Polska jest za mała i koncert też nie byłby wielki, pewnie w klubie. Nie widzę takiego koncertu w Polsce w ErgoArenie czy czymś podobnym. A według Egle (fanka z Litwy) 2PM jest zespołem widowiskowym (jeśli tak mogę to określić). Czyli chyba najlepiej odpowiadałaby duża hala, mnóstwo świateł i rozbudowana scena z wybiegami (jak BigBangi w Lądku). Najbardziej bym chyba chciała (jak zwykle) Londyn, Berlin lub Paryż, znaczy wszystko gdzie w miarę bezproblemowo można dolecieć tanimi liniami.

A na razie i tak pozostaje mi modlić się i mieć nadzieję by w ogóle do Europy na koncert moi chłopcy przylecieli i tak bym mogła pójść (choć znając mnie i tak zrobię wszystko by ich zobaczyć).

Bisiu nie musisz się już martwić, nie pojedziemy na żywioł ;-)

Plan podróży się pisze i sprawdza.
Część rzeczy już posprawdzana, ale wciąż jestem w lesie.

Jednak ruszyłam do przodu i działam :-)

i jeśli wszystko się uda to oj się będzie działo ;-)

plany plany plany

Już od dłuższego czasu zabieram się za planowanie podróży do Japonii wiosną 2015

albo nie mam czasu
albo zajmuję się czym innym
albo jak już coś zrobię to kartkę z brudnopisem zostawiam w pracy

jakieś wstępne plany są, kilka rzeczy posprawdzane
ale i tak muszę się wziąć ostro do roboty, nie możemy pojechać na żywioł ;-)

proszę, proszę, proszę niech tak będzie

"First of all, 2PM is coming back in September... (...) After the album is out, we'll be having our first world tour at the end of the year. We will also have concerts in America. I think we'll continuously be active overseas in 3 months, October, November, and December."
 Błagam, niech w pojęciu "world" zawiera się Europa. BŁAGAM!

i od razu mówię - nie ważne, gdzie byle w Europie a ja tam będę!

Japonia 2015

nie wiem co mnie bardziej cieszy - fakt, że wracam do Japonii czy może to, że tym razem nie jadę sama :-)

Zdjęcia... znowu ;-)

Ostatnie dni, a właściwie noce spędziłam na przesortowywaniu zdjęć w tę i z powrotem. I już nie mogę chwilowo na nie patrzeć. A powinnam jeszcze zrobić zestaw dla dziewczyn, zestaw dla rodziny, zestaw dla pozostałych.
I jeszcze była szefowa się dopytuje czy zorganizuję pokaz zdjęć jak poprzednio.
Magda w pracy też nie daje mi spokoju w tej kwestii.
A mnie męczy fakt, że jeszcze nie pokazałam zdjęć przyjaciółkom (tylko cholera nie mam kiedy).

Z 4500 zrobiłam zestaw 350-400 zdjęć, obym nic ważnego nie pominęła.

tęsknie za Japonią strasznie...

zdjęcia

kiedyś jak człowiek miał na wyjeździe aparat na kliszę to doceniał to i oszczędzał klatki. I robił jedno zdjęcie czegoś a nie dwadzieścia. I przywoził dwa może trzy filmy.

z Japonii wróciłam z niemal 4 i pół tysiącem zdjęć xD

nie mam czasu ich przejrzeć i wybrać odpowiednich do pokazania

// edit 16.10.2013

po pierwszej selekcji pozostało trochę ponad 1200 zdjęć, wciąż o co najmniej 800-900 za dużo do ogólnego pokazywania xD

rach ciach i minęło

za szybko minęły te dwa tygodnie, za szybko

jak lądowałam w Naricie popłakałam się, że znowu jestem w Japonii
gdy startowałam z Narity popłakałam się, że muszę wyjeżdżać

czas zacząć zbieranie i planowanie od nowa, bo ja wrócę jak tylko się uda
a teraz polska rzeczywistość, na szczęście jeszcze przez jakiś czas na japońskim haju xD

Back to Home Back to Top Bo marzenia są najważniejsze. Theme ligneous by pure-essence.net. Bloggerized by Chica Blogger.