nie należy ustawiać jako dźwięku budzika tej samej piosenki, która jest dzwonkiem telefonu.
jak mi dziś budzik zadzwonił to byłam pewna, że zaspałam i dzwoni do mnie Kasia z pytaniem czemu mnie jeszcze w pracy nie ma xD
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
znowu się wyrobiłyśmy z pracą jeszcze wcześniej niż zwykle ;-)
Posted in praca on 22:27 by A.
za dużo pracy - źle
za mało pracy - źle
no nikt mi nie dogodzi xD
jest 21. a my wszystko mamy zrobione, zostały mi drobiazgi do wykończenia (raptem kilka godzin mi to zajmie), więc najbliższe 10 dni w pracy będzie wyglądać tak:
za mało pracy - źle
no nikt mi nie dogodzi xD
jest 21. a my wszystko mamy zrobione, zostały mi drobiazgi do wykończenia (raptem kilka godzin mi to zajmie), więc najbliższe 10 dni w pracy będzie wyglądać tak:
dialogi pracowe 3
Posted in praca on 22:40 by A.
Kasia czyta maila od klienta
Kasia: "Czy możemy to zrobić jutro?". Jakbyśmy nie wiadomo co mieli robić
Karola: Nie bądź taka łatwa
Kasia: Dzisiaj albo wcale xD
Kasia: "Czy możemy to zrobić jutro?". Jakbyśmy nie wiadomo co mieli robić
Karola: Nie bądź taka łatwa
Kasia: Dzisiaj albo wcale xD
dialogi pracowe 2
Posted in praca on 22:58 by A.
K: a tak... mam ciocię księgową
M: lepiej, moja siostra jest księgową
P: mój chłopak jest księgowym
K: a Ty co powiesz?
A: ja jestem księgową
M: lepiej, moja siostra jest księgową
P: mój chłopak jest księgowym
K: a Ty co powiesz?
A: ja jestem księgową
dialogi pracowe 1
Posted in praca on 22:56 by A.
"jak to jest, że kochanek Kasi kupuje biżuterię Magdzie"
takie rzeczy tylko u mnie w biurze ;-)
takie rzeczy tylko u mnie w biurze ;-)
tabelki
Posted in praca on 03:15 by A.
ostatni dni zajęły mi cholerne tabelki na kontrolę. Jeśli dobrze policzyłam spędziłam nad nimi jakieś 30-35 godzin (może nawet więcej). Siedziałam nad nimi dniami i nocami. Wiem, że tak naprawdę nie miałam wyboru bo po za mną nikt by ich w takim czasie nie zrobił. Właściwie nikt po za mną by ich w ogóle nie zrobił. Mimoza jak zwykle by się wykręciła, że przecież ona nie wie jak... yhhh... a ja nie mogę tak powiedzieć. Po za tym momentami mam to cholerne poczucie obowiązku. Właściwie to mogłam zagonić (ha ha ha ha ha) Mimozę do wklepywania części danych. Ale wszyscy wiemy jakby się to skończyło. Ona nic po za swoim nie robi, nic. Nawet jak widziała, ze już dosłownie płakałam ze zmęczenia nad tymi cholernymi tabelkami to nawet nie zapytała czy napiłabym się herbaty. Niestety wypadły mi 3 dni i teraz będę musiała nadrobić stracony czas, bo nawet po prośbach Szefowej Mimoza nie bardzo mi pomogła. No z łaski poukładała mi dokumenty 2 firm (żeby się nie przepracowała). Bez prac w domu się raczej w tym miesiącu nie obejdzie...
Może i jestem materialistką, ale mam nadzieję że coś ekstra za te cholerne tabelki do mojego budżetu wpadnie. Przydałoby się na realizację nadchodzących planów.
Może i jestem materialistką, ale mam nadzieję że coś ekstra za te cholerne tabelki do mojego budżetu wpadnie. Przydałoby się na realizację nadchodzących planów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


